Muzeum Stutthof w Sztutowie
Muzeum Stutthof
Pokój i wolność nie są wartościami danym raz na zawsze. Łatwo o tym zapomnieć, kiedy żyje się w kraju względnie dostatnim i bezpiecznym. Wrażliwość obrasta w tłuszcz, codzienność tłumi czujność a wyobraźnia nie podpowiada innego scenariusza niż ten, który dobrze znamy. Przecież nic złego nie może mi się przytrafić, nie mi. Jednak historia, raz po raz, potrafi wybudzić z tego bezpiecznego snu.
Cisza. Tylko to zostało
W obozie koncentracyjnym Stutthof w Sztutowie byłam kilka razy. I za każdym razem, to co robiło na mnie największe wrażenie, to cisza. Cisza i spokój. Cisza i zapach. Za drutami kolczastymi są piękne lasy Parku Krajobrazowego Mierzei Wiślanej, dalej plaża, morze… Inny świat. Świat naiwny i beztroski. Ale po tej stronie kolczastego ogrodzenia jest historia cierpienia, aktualna i ponadczasowa. Nie jest to historia ogólnej liczby ofiar i statystyk, ale suma strachu i bólu każdej ofiary, której trzeba odebrać numer obozowy i przywrócić imię i nazwisko. Zdjąć obozowe pasiaki i włożyć sukienkę czy garnitur, buty. Umyć i nakarmić. Zwrócić godność ludzką. Cofnąć czas. Tej godności w statystykach nie ma. Ona zapisana jest w zniszczonym bucie, jednym z dziesiątków tysięcy na stosie butów, które zostały po ofiarach obozu koncentracyjnego Stutthof.
Zniszczony, poszarzały but z odklejającą się podeszwą. Kto go nosił? Kim był ten człowiek? Czy kochał, był kochany? Jakie miał plany, jakie marzenia? Łyżka, oprawki okularów, aluminiowy krzyżyk, list. Tylko to zostało. Niepozorne przedmioty codziennego użytku, które zdradzają intymny fragment obecności byłych właścicieli.
Obóz koncentracyjny Stutthof
Obóz koncentracyjny Stutthof powstał 2 września 1939r., był pierwszym i najdłużej działającym obozem koncentracyjnym na terenie Polski. Powstał z myślą o eksterminacji elit polskiej ludności z obszaru Pomorza Gdańskiego, co było związane z planem całkowitej germanizacji tych terenów. Pierwszym transportem przywieziono m.in.: duchownych, nauczycieli, urzędników, działaczy z Wolnego Miasta Gdańska. Wkrótce potem pojawili się więźniowie innych narodowości. Obóz zaczął się rozrastać i do 1944 r. zajmował obszar około 120 hektarów. W 1944r. został też włączony w sieć obozów realizujących akcję ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.
Ogółem trafiło tu ponad 110 tysięcy osób, z czego ponad połowa z nich nie przeżyła warunków obozowych. Więźniowie umierali z wycieńczenia, głodu, chorób, ginęli w masowych egzekucjach.
Obecnie na terenie dawnego obozu znajduje się Państwowe Muzeum Stutthof, które powstało w 1962r. z inicjatywy byłych więźniów. Do zwiedzania udostępnione są baraki starego i nowego obozu, teren obozu żydowskiego, willa głównego komendanta obozu, komora gazowa, krematorium oraz pomnik Walki i Męczeństwa.
Dzieje obozu Stutthof oraz los więźniów dokumentują wystawy stałe i czasowe.






Los nasz dla Was przestrogą
Z pokolenia niech głos nasz idzie w pokolenie:
O pamięć, nie o zemstę proszą nasze cienie!
Los nasz dla Was przestrogą ma być– nie legendą.
Jeśli ludzie zamilkną, głazy wołać będą!
To cytat z wiersza Franciszka Fenikowskiego, wykuty na pomniku Walki i Męczeństwa przez jego autora Wiktora Tołkina, który warto odnieść do tego, co dzieje się dziś.
Nigdy nie będziemy bezpieczni, bo zawsze będzie ktoś, kto będzie chciał nam odebrać prawo wyboru, prawo do samodzielnego podejmowania decyzji, prawo do różnorodności i niepowtarzalności. Dziś jest to tak samo aktualne, jak 2 września 1939r., kiedy do obozu koncentracyjnego w Szczutowie przyszedł pierwszy transport z ofiarami.
Zobacz również
Fabryka Schindlera w Krakowie
28 października 2021
Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku
12 lutego 2021