Z pola widzenia uciekają kolejne kadry. Czas retuszuje krajobraz. Jak poważne są to zmiany, widać dopiero wtedy, kiedy porównamy to co widzimy teraz, z tym co pamiętamy. Tylko zapach pozostaje niezmiennie ten sam. Dni czerwca pachną intensywnie polnymi ziołami, świeżo wysuszonym sianem i rumiankami. Tak pachnie wiosna wkraczająca w dojrzałość lata, szczególnie intensywnie w Noc Kupały.
Noc Kupały była słowiańskim, pogańskim świętem płodności i witalności, ścisłe związanym z najdłuższym dniem i najkrótszą nocą w roku. Dawni Słowianie wierzyli, że w dniu letniego przesilenia lato należy odpowiednio przywitać, aby zapewnić sobie w ten sposób pomyślność zbiorów. Wierzeniom tym towarzyszyły odpowiednie obrzędy i rytuały. Pełne radości i dobrej zabawy.
Noc Kupały była ważnym wydarzeniem w kalendarzu świąt dawnych Słowian. Na tyle istotnym, że Kościołowi Katolickiemu nie udało się tego święta wymazać. Dlatego postanowił to pogańskie święto zasymilować. W miejsce święta przesilenia letniego pojawiła się wigilia św. Jana, obchodzona jako Noc Świętojańska.
Noc Świętojańska mocno czerpie z obrzędowości Nocy Kupały. Wspólne dla obu są takie obrzędy jak puszczanie wianków na wodę, palenie ognisk czy poszukiwania kwiatu paproci. Jednak nie są to święta tożsame. Noc Kupały jest pogańskim świętem, obchodzonym w najkrótszą noc w roku, przypadającą z 21 na 22 czerwca (w roku przestępnym z 20 na 21 czerwca). Natomiast Noc Świętojańska to jej chrześcijański odpowiednik, obchodzony w wigilię św. Jana z 23 na 24 czerwca.
Noc Kupały w słowiańskiej Osadzie Sławutowo
Kilka lat temu, w niewielkiej miejscowości Sławutowo na Pomorzu, niedaleko Pucka i Wejherowa, powstała rekonstrukcja grodu słowiańskiego z przełomu IX-X wieku. Osada Sławutowo składa się z wieży bramnej, kilku chat oraz palisady o długości około 400 metrów. W miarę wiernie są przybliżone realia życia w dawnym grodzie sprzed tysiąca lat. I tu też, od kilku lat organizowane są imprezy związane ze świętem Nocy Kupały.
Ta średniowieczna osada jest ciekawym miejscem na mapie pomorskich atrakcji dla rodzin z dziećmi.
Głównie z myślą o najmłodszych, pasjonaci średniowiecza organizują zajęcia edukacyjne. Są to ciekawe, żywe lekcje historii, z warsztatami garncarskimi, tkackimi, piekarskimi, rymarskimi, filcowania i zdobnictwa w skórze. Dużą popularnością cieszą się też pokazy średniowiecznej kuchni słowiańskiej – szczególnie pieczenie podpłomyków.
Na kilka godzin można przenieść się w czasie i przez chwilę wyobrazić sobie jak wyglądało życie naszych przodków.