Skansen wsi litewskiej w Puńsku
Podlaskie,  Skansen

Puńsk – na styku dwóch narodowych tożsamości

Mapa jest owocem ludzkiej potrzeby zawłaszczania i porządkowania świata wokół siebie. Z biegiem lat, z luźnej kreski stała się sztywną granicą, wyliczoną co do metra kwadratowego. Stała się powodem wielu bratobójczych konfliktów. Granice na mapach wyraźnie określają definicję narodowości: co do słupka granicznego to jest moje, a to co za słupkiem to jest twoje. Dzieli nas granica. Święta i nieprzekraczalna. Tak jakby świat można było ułożyć jedną decyzją.

A że tak nie jest, to wystarczy zajrzeć do jakiejkolwiek miejscowości pogranicza, aby dostrzec, że granice są płynne. Język, wierzenia, legendy wzajemnie się przenikają i trudno jest zauważyć wyraźny moment, kiedy moje staje się twoim, a twoje moim.

Między tym, co polskie a litewskie

Jednym z takich płynnych punktów jest Puńsk, niewielka miejscowość stanowiąca bramę między tym co polskie, a tym co litewskie. Administracyjnie w granicach Polski, ale duszą litewskie. Tu zdecydowaną większość stanowią Litwini. Na co dzień mieszkańcy Puńska i okolic rozmawiają między sobą po litewsku, po polsku zwracając się tylko do przyjezdnych. Litewska kuchnia, litewskie zwyczaje, litewskie legendy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest się tu tylko gościem. Mile widzianym i życzliwie ugoszczonym, ale gościem z odległego i obcego świata.

Skansen wsi litewskiej w Puńsku

Aby poznać bliżej smak polsko – litewskiego pogranicza, warto zajrzeć do skansenu wsi litewskiej, który mieści się na obrzeżach Puńska. Jest to bardzo mały skansen, składający się z jednej, ale okazałej zagrody litewskiej z przełomu XIX i XX wieku, należącej do średniozamożnego chłopa. Zagroda składa się z: domu mieszkalnego, obory, spichlerza, stodoły i studni z żurawiem. W budynkach znajdują się codzienne przedmioty użytkowe z tamtego okresu: narzędzia rolnicze, przedmioty domowego użytku. Budynki są oczywiście drewniane, kryte słomą. Przy budynku mieszkalnym zadbany ogródek. Nad całością czuwa figura Jezusa Ukrzyżowanego. Czyli jednym zdaniem: jest wszystko to, co w skansenie być powinno.

Tym, co wyróżnia ten mały skansen, jest stodoła. Nie dlatego że jest cudem architektury ale z uwagi na fakt, że niegdyś stanowiła centrum rozrywkowe dla mieszkańców wsi. W stodołach organizowano amatorskie występy teatralne – tzw. teatry stodolane (czy inaczej: teatry na klepisku). Obecnie w skansenie wsi litewskiej w Puńsku podtrzymywana jest ta tradycja i od wielu lat odbywa się tutaj Festiwal Teatrów Stodolanych.

Teatr stodolany

Początków teatrów stodolanych można upatrywać w drugiej połowie XIX i ich powstanie wiązało się z naturalnym oporem Litwinów przeciwko rusyfikacji. O ile zaborca mógł narzucić cenzurę w druku, tak słowo mówione wymykało się spod kontroli. Dobrym sposobem na przeciwstawienie się cenzurze i zachowanie narodowej kultury okazały się litewskojęzyczne przedstawienia. I tak narodziły się teatry stodolane. Litwini zaczęli tworzyć amatorskie teatry w większości wsi i miasteczek. A dlatego w stodołach? Bo stodoła była zawsze największą i najważniejszą budowlą w zagrodzie, gdzie mógł się zebrać tłum ludzi.

Najstarszym teatrem tego typu jest właśnie teatr Stodolany Domu Kultury Litewskiej w Puńsku.

Po zwiedzeniu litewskiej zagrody warto zajrzeć do karczmy Zajazd Litewski, w której jest możliwość spróbowania tradycyjnej litewskiej kuchni, napić się litewskiego piwa. Osoby podróżujące z dziećmi nie ominą Wioski Dwóch Mistrzów, która jest kolejnym przystankiem na Baśniowym Szlaku Suwalszczyzny.

Trochę zabawy, trochę edukacji, trochę rozkoszy dla podniebienia – wszystko w jednym miejscu. Na rogatkach Puńska.

Zwiedzanie skansenu wsi litewskiej jest możliwe po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym w Domu Kultury Litewskiej w Puńsku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *