Reszel. Ostatnia czarownica w Europie
Czarownica z Reszla na deskach teatru życia
Ponad dwieście lat temu, w obrębie murów miasta Reszel na Warmii, rozegrał się spektakl jednego aktora. A właściwie to aktorki – i jest to kluczowe, bo to płeć określiła dramatyczny charakter tego widowiska. Barbara Zdunk, ostatnia czarownica w Europie. Życie napisało jej podły scenariusz. Ale Barbara Zdunk nie miała żadnego wyboru. Ani prawa do odegrania roli, zgodnie ze swoimi pragnieniami, za życia. Ani też prawa do swojej legendy, po śmierci. W Reszlu zapłonął ostatni stos, a na nim spłonęła ostatnia czarownica w Europie.
Taki jest mit.
W oparciu o ten mit, Reszel buduje swój wizerunek w powszechnej świadomości turystycznej. Legenda o ostatniej czarownicy z Reszla stała się atrakcyjnym produktem turystycznym. Z jednej strony jest zaproszeniem do tego ciekawego miasteczka z licznymi zabytkami ale z drugiej strony warto jednak pamiętać, że źródłem tej legendy jest nieszczęście prawdziwego człowieka.
Ostatnia czarownica w Europie
W Reszlu zapłonął stos. Może i ostatni, po ponad 300 latach polowań na czarownice. Ale z całą pewnością Barbara Zdunk nie była ostatnią czarownicą. W ogóle nie była czarownicą.
W drugiej połowie XVIII wieku, niedaleko Bartoszyc na Warmii, w rodzinie pewnego pastucha urodziła się dziewczynka. Nikt na nią nie czekał, oprócz nędzy i pecha. I już wtedy dopełnił się jej los – jako tej niechcianej. Ale w dziewczynce było silne pragnienie życia. I miłości. Całe jej życie to walka o prawo do bycia kochaną, na przekór temu, co zostało jej boskim wyrokiem przeznaczone. Ale niestety, walka była ustawiona. Nieszczęsna córka pastucha z Warmii za każdym razem była odrzucana: przez najbliższą rodzinę, męża, kochanków, przez lokalną społeczność. Lęk przed samotnością narastał. Stała się ostatecznie ofiarą swojego strachu przed kolejnym odtrąceniem.
Może tak właśnie było.






I co zaprowadziło ją na stos?
W 1807r., w Reszlu wybuchł pożar, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Za winną podpalenia uznano Barbarę Zdunk, która rzekomo z zazdrości podpaliła chałupę ostatniego swojego kochanka. Winy nigdy jej nie udowodniono, a mimo to sąd wydał okrutny wyrok, karę śmierci poprzez spalenie na stosie. Kat wyrok wykonał w 1811r.
Już wtedy palenie na stosie było czymś wyjątkowym i ta kara kojarzyła się przede wszystkim z karą dla kobiet oskarżonych o uprawianie czarów. Pewnie dlatego z czasem narodziła się legenda, że Barbara Zdunk była czarownicą. Nie bez znaczenia też był fakt, że w Reszlu i okolicach skazywano już wcześniej kobiety za czary.
Ponure tajemnice reszelskiego zamku
Proces Barbary trwał kilka lat. Przez te lata była ona prawdopodobnie więziona na reszelskim zamku, który częściowo był przerobiony na więzienie i w którym przetrzymywano groźnych przestępców oraz osoby psychicznie chore. Wszystko wskazuje na to, że Barbara Zdunk była chora umysłowo. Tłumaczyłoby to dlaczego tak łatwo została ofiarą oskarżeń o podpalenie, dlaczego nie umiała się wybronić, dlaczego została przez wszystkich odrzucona, dlaczego została ofiarą stręczycieli w więzieniu.
W reszelskiej wieży zachowały się prawdopodobne ślady obecności dawnych więźniów, na cegłach widać wydrapane krzyżyki. Być może tak właśnie więźniowie znaczyli sobie upływający czas.
Dlatego też, zwiedzając reszelski zamek warto o nich pamiętać. Duchy nieszczęśników, którym życie nie potoczyło się najlepiej, cały czas są obecne w jego murach.
Sama bryła gotyckiego zamku w Reszlu to dziś perła Warmii. Zamek został zbudowany na przełomie XIV i XV wieku, w miejscu wcześniejszej krzyżackiej strażnicy, jako siedziba warmińskich biskupów. Obecnie w zamku znajduje się hotel z restauracją, należącą do do sieci Dziedzictwa Kulinarnego Warmii Mazur Powiśla. Oprócz tego mieści się tam galeria, która organizuje wystawy sztuki współczesnej oraz wystawa narzędzi tortur. W zasadzie całe wnętrze zamku, które jest udostępnione do zwiedzania, tj. podziemia i baszta to jedna wielka wystawa ludzkiego okrucieństwa.
Zabytki Reszla
Oprócz średniowiecznego, gotyckiego zamku, niewielki Reszel posiada jeszcze inne skarby. Cennym zabytkiem jest Kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, monumentalny gotycki most nad rzeką Sajną, fosa miejska z fragmentami murów obronnych. Wszystkie te zabytki pochodzą z XIV wieku. Jest to piękne, malownicze miasteczko – zabytkowa perła Warmii.






Reszel na szlaku drogi św. Jakuba
Jako ciekawostkę można dodać, że Reszel leży na polskim szlaku św. Jakuba.
Droga św. Jakuba (Camino de Santiago), jest jednym z najbardziej znanych szlaków pielgrzymkowym w Europie, od 1993 na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Szlak prowadzi do Santiago de Compostela w Hiszpanii, do grobu jednego z apostołów – św. Jakuba Starszego. Szlak ten prowadzi m.in. przez Polskę, Niemcy i Francję aż do Hiszpanii. Odcinek polskiej trasy, prowadzi od granicy z Litwą przez miejscowości: Wigry, Suwałki, Olecko, Giżycko, Kętrzyn, Olsztyn, Iławę, a następnie przez Toruń, Poznań, aż do południowej granicy Polski. To jest jedna z dróg św. Jakuba w Polsce, wpisana w europejską sieć Camino de Santiago.
W Reszlu można dostrzec charakterystyczne oznakowanie tego szlaku: żółtą muszę św. Jakuba, na granatowym tle.
Spektakl „I tak nikt mi nie uwierzy”
Ostatnia czarownica w Europie stała się inspiracją dla autorów spektaklu „I tak nikt mi nie uwierzy”. Historia Barbary Zdunk może stać się historią każdej kobiety. Minęły setki lat i co prawda stosy już nie płoną, ale czy niesprawiedliwość minęła wraz z nimi? Czy dziś kobietom, które mają odwagę walczyć o prawo do niezależności, stanowienia o swoim ciele, prawa do uczciwej oceny swoich kompetencji, nie przypisuje się łatki „wiedźmy”?
Spektakl ukazuje, jak podważa się wiarygodność kobiet. I nie odnosi się to tylko do średniowiecznych czasów polowań na czarownice, ale również i do dzisiejszych, w sprawach dotyczących wszelkiej przemocy, gwałtów i seksualnych nadużyć.
Zobacz również